lut
Niespotykana miłość
To stało się wczoraj. Było po dwudziestej. Wcześniej rozmawialiśmy z Marcinem na temat sexu. On miał już pierwszy raz za sobą i mimo tego, że mówił jak to mnie nie kocha, bałam się. Postanowiłam trochę poczekać. Byliśmy ze sobą dopiero kilka miesięcy. Impreza u Marcina w domu. Wypiłam kilka drinków. Było cudownie. Wszyscy bawili się świetnie. Stwierdziłam, że właśnie teraz chcę to zrobić. Chwyciłam Marcina za rękę i zaprowadziłam do łazienki. Powiedziałam mu, że chcę tego teraz i tu. Marcin zrobił poważną minę i powiedział, że jestem pijana i, że teraz tego nie zrobimy. Uśmiechnęłam się szelmowsko zeszłam niżej i wyjęłam jego penisa ze spodni. Marcin był zdziwiony, ale za bardzo nie protestował. Kilka ruchów, a jego penis robił się coraz twardszy. Marcin spoglądał na mnie wzrokiem zagubionego dziecka. Podnieciło mnie to jeszcze bardziej. Bardzo delikatnie poprosił mnie, żebym wstała. Zrobiłam to. Powiedział, że nie może mi tego zrobić, bo alkohol uderzył mi do głowy, a jutro będę tego żałowała. Mogę Wam powiedzieć szczerze, że nie byłam pijana i bardzo tego chciałam. Powiedziałam, że chcę tego teraz, że jestem gotowa. Marcin patrzył na mnie badawczo przez dobre kilka minut. Później zaczął mnie całować bardzo namiętnie. Bez trudu zdjął mój stanik i wyciągnął go spod jasnego topu. Impreza trwała w najlepsze. Słychać było śmiech i muzykę. Nikt nie zauważył naszej nieobecności.
Read the rest of this page »