paź
Wreszcie wakacje
Hanka prawie wybiegła z sali egzaminacyjnej. Była jeszcze mocno zdenerwowana, serce waliło jej w piersiach. Szybko obstąpił ją spory tłumek. Read the rest of this page »
- Co miałaś?! Jakie były pytania?! Co dostałaś?!
- Spokojnie, zaraz zaraz! Dajcie chwilę odsapnąć. …Miałam krzywą podaży i popytu, …i omówić restrykcyjną politykę monetarną. Akurat to umiałam. Poszło chyba nieźle – czwóreczka!
- Pięknie, pięknie! To dzisiaj dają więcej niż za biust, bo masz tylko trójkę – wycedził Robert.
- Przestań świntuszku i nie przejmuj się tak, dobrze Ci pójdzie – nie przyjęła zaczepki.
Trochę nawet współczuła Robertowi. Była już po wszystkim, a on miał wystraszoną minę i niepewny wzrok. W słabym stylu brał ją czasem na litość i próbował się umawiać, mimo iż wiedział o Jacku. Nie akceptowała podwójnej gry i starała się trzymać szkolnych podrywaczy na dystans.
Teraz mogła myśleć już tylko o wakacjach, słońcu, wyjazdach. Ekonomia była ostatnim egzaminem! Jeszcze nie mogła w to uwierzyć.
Spokojne myśli mąciła tylko statystyka. Niestety nie zdała jej w tej sesji i miała mieć poprawkę pod koniec września. To ją strasznie złościło! Będzie musiała skrócić pobyt w Londynie, a w wolnym czasie jeszcze powkuwać. Miała nadzieję, że pracę w recepcji małego, uroczego hotelu dostała dzięki swojej nietuzinkowej urodzie i udanym rozmowom telefonicznym. Wysłała przecież zgłoszenie z dwoma zdjęciami. Podejrzewała jednak, że nie bez znaczenia były tu kontakty ojca.